Guantanamo

0


Więzienie w Guantanamo

Wschodnia część Kuby jest raczej rzadko odwiedzana, a szczególnie prowincja Guantanamo, która kojarzona jest głównie z amerykańską bazą wojskową. Ciężko tutaj ujrzeć turystę z zagranicy, chyba że zbliżymy się do punktów widokowych wokół bazy. Także kubańskie biura podróży raczej nie często organizują jakieś wycieczki w ten rejon wyspy, również komunikacja z resztą Kuby nie jest zbyt komfortowa – kursuje niewiele autobusów, więc najlepszą opcją jest wynajęcie samochodu. Mimo to warto odwiedzić prowincję Guantanamo.

Do stolicy prowincji, która również nazywa się Guantanamo, dojedziemy czteropasmową autostradą. Tak naprawdę nie jest to autostrada tylko lotnisko zbudowane na wypadek wojny z USA. Są tutaj wciąż sprawne rampy do załadunku samolotów i inne urządzenia lotniskowe. Jazda tą niby autostradą jest bardzo przyjemna, ponieważ niewiele jest na niej innych samochodów.

kościół w GuantanamoSamo miasto nie jest dość atrakcyjne, są tutaj dwa charakterystyczne punkty: stary dworzec pełen zepsutych autobusów oraz 12 piętrowy wieżowiec. Całe życie miasta Guantanamo koncentruje się wokół Parque Marti. Na tym skrawku zieleni znajduje się wspaniały kościół Iglesia Parroquial de Santa Catalina. Świątynia bardzo rzuca się w oczy, ponieważ w całości pomalowana jest na złoty kolor. W Guantanamo warto jeszcze wybrać się na zwiedzanie Los Maceo – głównej ulicy handlowej.

Bez wątpienia największą atrakcją prowincji jest baza Marynki Stanów Zjednoczonych, która znajduje się nieco na południe od stolicy Guantanamo. Niestety z samego miasta nie widać bazy, dlatego turyści muszą udać się do miasta Caimenara lub na punkt widokowy Los Malones.

Aby móc pojechać w pobliże bazy wojskowej, każdy turysta winien posiadać specjalną przepustkę wydawaną przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które ma swoją siedzibę przy Calle Jose Martini w Guantanamo. Indywidualni turyści mogą mieć spore problemy z uzyskaniem tej przepustki, dlatego najlepiej wykupywać wycieczki, które w planie mają pobyt w Caimanera, wtedy od razu otrzymujemy przepustkę.

Będąc w Caimanera warto zakwaterować się w Hotelu Caimanera. Będziemy mieli wspaniały widok na bazę USA, są tutaj nawet specjalne strażnice, z których widać żołnierzy amerykańskich. W mieście w ogóle nie czuć atmosfery niedawnej zimnej wojny, mimo to wciąż widać jej ślady – liczne bunkry oraz slogany propagandowe. Caimanera nazywana jest na nich „pierwszym antyimperialistycznym bunkrem Kuby”. Wielu Kubańczyków próbuje przedostać się stąd wpław przez zatokę do amerykańskiej bazy. Niestety wielu z nich ginie, od rekinów, utonięcia oraz także kul żołnierzy. Obie strony wzajemnie oskarżają się o strzelanie do uchodźców, mimo to wciąż nie brakuje desperatów, którzy liczą na lepsze życie w Stanach Zjednoczonych.

Równie dobry widok na bazę Guantanamo jest z punktu Los Manoles. Znajduje się on 24 kilometry od stolicy prowincji przy szosie do Baracoa. Żeby móc się tutaj dostać musimy wcześniej wykupić przepustkę w Santiago, musimy także stawić się na posterunku wojskowym w godzinach 10:00-14:00.

Po kontroli na posterunku odbierze nas specjalny przewodnik, który oprowadzi nas po kubańskiej strefie zmilitaryzowanej, później będziemy oglądać makietę prowincji i następnie udamy się na wzgórze, gdzie znajduje się punkt widokowy. Stąd możemy dokładnie przyjrzeć się bazie poprzez teleskopy, które się tam znajdują.

W prowincji Guantanamo warto jeszcze zajrzeć do wsi Boqueron, gdzie znajduje się słynny ogród zoologiczny. Jest to nietypowy ogród, ponieważ wszystkie zwierzęta są wapiennymi figurami. Można też wstąpić do Playa de Cajobabo niedaleko Yacabo Abajo. Tutaj w 1895 roku wylądowali Jose Marti wraz z Maximo Gomezem. Na wybrzeżu znajduje się jeszcze wiele malowniczych wiosek, musimy uważać, żeby nie wkroczyć na strefę wojskową bo mogą nas spotkać niemiłe konsekwencję.

Baracoa, KubaRównie wielką atrakcją jak baza USA jest miasto Baracoa. 27 października 1492 roku trafił tutaj Kolumb. Był zachwyconym pięknem tej okolicy. Baracoa była też pierwszą osadą założoną przez Hiszpanów na Kubie oraz jej pierwszą stolicą. Po przeniesieniu stolicy najpierw do Santiago, a następnie do Hawany, Baracoa podupadła. Obecnie miasto znowu przeżywa rozkwit, coraz więcej turystów zaczyna doceniać piękno tego miasta, w związku z czym bardzo szybko zaczyna rozwijać się infrastruktura.

Życie miasta skupia się wokół Parque Independencia, znajduje się tutaj pomnik ku czci indiańskiego wodza Hatuey, który został spalony przez Hiszpanów. Pomnik znajduje się naprzeciwko wspaniałej Catedral de Nuestra Senora de la Asuncion. Wewnątrz świątyni możemy zobaczyć Cruz de la Parra, który został przywieziony przez samego Kolumba.
W zachodniej części miasta znajduje się forteca La Punta, w której obecnie mieści się restauracja oraz muzeum Fuerte Matachin, które jest uważane za najlepsze muzeum prowincji Guantanamo. Znajdują się tutaj bardzo ciekawe eksponaty związane z rewolucją, historią regionu, przyrodą itd.

Tags: